List do Marii Konopnickiej

List do Marii Konopnickiej

Droga Mario,

minęło ponad sto lat
od twojej śmierci,
a wciąż cię tu szarpią,
rozrywają na pół.

Jedni chcą ciebie
domatorkę, patriotkę,
co przy żarnowieckim biurku pisze Rotę.
Inni – kosmopolitkę,
której nie da się zamknąć w polskim muzeum.
Pewna grupa widzi w tobie
przykładną żonę i matkę,
inna – skandalistkę.
Dla niektórych jesteś symbolem
dydaktyzmu i poświęcenia,
dla innych – wyzwolenia.

Przestają tylko na chwilę
wyrywać sobie ciebie,
gdy wybrzmiewają twoje Słowa,
współczujące i pełne wzruszenia –
o magii dzieciństwa,
o cudzie przyrody,
o tym, kim powinien być człowiek dla człowieka.
Słowa poetyckie, misternie dobrane,
wdzięczne i dźwięczne
jak słowicza melodia.

Gdynia, październik 2025

Opublikowane przez Martyna

Witam! Dziękuję, że odwiedzasz mój blog. Nazywam się Martyna Sarnowska. Urodziłam się w 1985 roku w Gdyni. Przez sześć lat studiowałam historię sztuki i edukację artystyczną we Francji, w Anglii i USA. Jednak dopiero podczas ostatniego roku studiów odkryłam zamiłowanie do literatury pięknej, poezji i do pisania. W wieku dwudziestu pięciu lat zdałam sobie sprawę, że literatura piękna to najbliższa mi forma sztuki i ekspresji. Od tego momentu znaczną część mojego życia wypełniają książki i tomiki oraz pisanie wierszy, esejów, dzienników… Niedawno spełniłam swoje marzenie, zakładając klub książki, którego prowadzenie pozwala rozmawiać o literaturze z innymi. W sposób naturalny przyszedł też czas na blog – otwarcie szuflady, w której zdążyłam nazbierać wiele cennych słów. Po co je tam ukrywać? Niech wyjdą na światło dzienne.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *