
Biografia nie należy do moich ulubionych gatunków literackich. Nie gustuję w suchych, faktograficznych dziełach, opartych na wielu datach i nazwiskach. Nieszczególnie porywają mnie krótkie celne zdania, które „strzelają” w czytelnika. Często, gdy czytam biografię, odnoszę wrażenie, że jej autor ukrywa się za tekstem; wiem, że to umiejętność pożądana w przypadku tej formy, lecz mimo kunsztu pisanie na chłodno niespecjalnie chwyta mnie za serce. Z początku więc Berezowska. Nagość dla wszystkich (2018) Małgorzaty Czyńskiej nie zaintrygowała mnie, obawiałam się, że przede mną przeprawa przez gąszcz danych. Kiedy jednak postanowiłam czytać tę książkę powoli, chłonąć ją w małych porcjach, rozdział po rozdziale, bardzo mnie ona zaciekawiła. Z czasem doceniłam precyzję i erudycję, z jaką została napisana, dyskretnie wplecione w zdania poczucie humoru autorki, a także jej bezstronność i dystans. Berezowska. Nagość dla wszystkich to biografia wyrafinowana, elegancka. Każdy rozdzialik odsłania kolejną kartę życiorysu znanej rysowniczki oraz czasów, w jakich przyszło jej żyć. W końcu otrzymujemy to, na co czekaliśmy: wielostronny portret artystki Mai Berezowskiej. Wielostronny, gdyż dowiadujemy się o niej w szerokim kontekście: historycznym, zawodowym i osobistym.